Ale już po 2 miesiącach (już? a czytelnikom się dłużyło...) zgrabił ogródek i na wesoło podrapał się różą. Wziął też kota -- i tyle go widział. Szansa na niewidzialnego sublokatora -- prosi go tylko o znaki życia w postaci pustej miseczki i pełnej kuwety. Mówi dojrzale: możesz się chować, kocie, bo wiem, że jesteś strasznie przestraszony. A ja napiszę o nas "Neurotyczne związki".
czy to ty od ktorej pozyczylam scierke na rzyganie kolorowe i ta sciera gdzies tam jest?
jesli tak to poblefujmyppoblogowo bibimbop.
-- mo (user-0cev0ps.cable.mindspring.com)
dlaczego tak malo piszesz. Pisz wiecej, slyszysz? I to juz!!!!
-- Remy (206-moo-12.acn.waw.pl)